Prezenty na komunię – telefon Sony Ericsson to dobry pomysł?
Prezent na komunię to ostatnio często poruszany temat.
Czasy gdzie dominowały zegarki elektroniczne z melodyjkami czy pierwszy rower minęły bezpowrotnie.
Dzisiaj, mamy do czynienia z dużo bardziej atrakcyjnymi propozycjami.
W sklepie sony ericsson pojawiły się produkty w limitowanej wersji jako idealny prezent na Pierwszą Komunię.
Sony Ericsson F305 z 50 grami na karcie pamięci. To już nie tylko telefon, aparat cyfrowy, odtwarzacz mp3 ale i mini konsola do gier. Przy czym czujnik ruchu nadaje nowy wymiar rozrywce na telefonie komórkowym.
———————————————————————————————————————
Sony Ericsson C510 w limitowanej edycji z kartą pamięci Sony 2gb, futerałem na telefon oraz czytnikiem kart USB.
Pamiętacie swoje prezenty ?











fanklub.se kanał rss
fanklub.se na blip.pl
fanklub.se na facebook
fanklub.se na twitter
fanklub.se na YouTube
Heh pamiętam zegarki z czterema melodyjkami i z kalkulatorem
A telefonik wypas.
Pierwszy taki sobie… może i gry ma, ale prawdę mówiąc nic poza tym… imo.
Za to drugi baaardzo atrakcyjny. Jakbym nie miał C702 (od świąt BN, łohoho), to kto wie, może ten?
Odnosząc się do zadanego pytania w temacie wiadomości: Nie, telefon nie jest dobrym prezentem dla dziecka. Po co mu taka zabawka? Żeby na lekcjach (w tak młodym wieku) zamiast alfabetu uczyć się grał w 50 gier? Do kogo ono będzie dzwonić? Do rodziców? Kolegów i znajomych?
A dlaczego ma nie mieć?
Alfabet powinien już na komunii znać.
Żeby mieć kontakt z dzieckiem i żeby dziecko miało zawsze kontakt z rodzicami.
Przy okazji ma fajną rozrywkę. Czym to się rożni w szkodliwości od znanego tetrisa ?
w 100% popieram Dawida. Może i czasy się zmieniają, ale bez przesady… 800 złoty to chyba troszeczkę ZA DUŻO dla przeciętnego rodzica, sam koszt wydania komunii… dobra, a jeśli kupuje to chrzestny? 800 złoty to nie lada wydatek przy kryzysie w Polsce który się nasila, wg mnie to czysta głupota dawać dziecku zabawkę za 800 złoty które ma 9 lat! Nie chodzi już o gry, ale choćby o to że mogą go starsi w szkole pobić o ten telefon, bezpieczeństwo dzieci jest chyba najważniejsze? Myślę że dziecku w wieku 9 lat spokojnie wystarczą inne rzeczy z których będzie zadowolony, a nie żeby szpanować przed kolegami i uczyź go cwaniactwa telefonem w tym wieku…
No dobrze, macie rację i nie mogę zaprzeczyć. Teraz trzeba spojrzeć na to z drugiej strony. Powiadacie o szkodliwości telefonu komórkowego. A co jeżeli na komunię dziecko dostaje wypasiony komputer z dostępem do internetu, a często tak jest w dzisiejszych czasach. Większość rodziców uważa, że kontroluje to, co dziecko przegląda w internecie. Tak naprawdę kłamią. Ponad 50% nie wie co pociechy robią przy komputerze. Ile teraz jest szumu o szkodliwości, wirtualnej przemocy itp. Komputery są bardziej szkodliwe od telefonu komórkowego
. Oczywiście dobry rodzić potrafi wszystko kontrolować. Poza tym to nie wcale taki tani prezent.
rune, zmierzasz mianowicie do stron o tematyce pornograficznej, rozumiem. Wiadomo tego się nie da kontrolować, znaczy da się, ale rodzić nie bardzo też o tym Wie. Ale spójrzmy na to, masz 9 lat i czy ty słyszałeś kiedykolwiek w tym wieku o czymś takim jak `sex` lub `pochwa`? (podam tutaj słowa bardziej lubiące google). Tak, rozumiem cyber-przemoc, ale do tego dochodzi tylko wtedy jak dziecko na własną odpowiedzialność będzie łaziło po jakichś zapchlonych forach a napaleńcy w wieku 50 lat się rzucą na dziecko. Komputer też ma na caleu kształcić, są rożne programy edukacyjne, filmy, a na telefonie? nic poza tym że dziecko będzie narażone na kradzież, pobicie, wysokie rachunki bądź opętane grami na komórce. Pamiętajcie że są i sex-telefony na które mogą dzwonić dzieci, co jest bardziej prawdopodobne bo jest to w gazetach. Nie wspomnę o obrazkach itp..
Oczywiscie masz racje. Pornografia to tylko jeden element calej ukladanki. Wszystko ma swoje plusy i minusy
.
Tu akurat zostało zadane trudne pytanie. Z jednej strony można uznać telefon za otwartą bramę do wydawania pieniędzy, konkursów, loterii itd…
Al popatrzmy z drugiej strony. Kupujemy dziecku na komunię załóżmy K800i. Nie mówię o tych telefonach co u góry, ale zaraz o nich wspomnę. No i takie dziecko dostaje: Telefon, Aparat (zakładając, że dziecko nie potrzebuje lustrzanki) przyzwoity odtwarzacz muzyki… Za ten telefon daliśmy około 400zł. Dziecko jedzie na wycieczkę i wraca bez telefonu. Ok.
Zakładamy że dogadaliśmy się co do zakupu telefonu z innymi wujkami itd, i nikt nie kupił dziecku już aparatu czy mp4…
—
Telefon to zła rzecz. Kupujemy więc dziecku osobno aparat, odtwarzacz mp3, na wycieczkę pożyczamy jeden z naszych telefonow… Dziecko wraca z wycieczki bez niczego.
Aparat-około 300zł
Odtwarzacz mp4 (porządny)- 300zł
Nasz stary telefon który pożyczyliśmy- 200zł
I tutaj mamy stratę 800zł.]
Moja opinia jest prosta. Jako telefon na komunię nadaje się k550i, w580i, k800i, w660i, F305 ale C510 i inne ,,te nowsze” SE to nie jest inwestycja. Bo dla 9-cio letniego dziecka żadna różnica chyba czy ma walkmana 1.0, czy 3.0? Czy sprawi mu różnicę, że ten telefon ma o 0,2 mm większy ,,rejestrator” (jak któs to kiedyś nazwał) obrazu niż inny? Ja sam, człowiek który komunię miał parę ładnych lat temu używa k550i. Jasne, chciałbym C702 (mój ulubiony fon), w910i czy w960i. Ale że funduszy brak, to trzeba uzbierać. Na komunię dzieci dostaja naprawdę ciężkie pieniądze, znałem przypadek jak dziecko otrzymało około 7000zł. I właściwie po komunii stać ich na prawie wszystko. Ale rozważny rodzic nie da temu dziecku kasy i ,,rób co chcesz”. Włoży na konto, i jeśli bedzie taka potrzeba wypłaci pieniądze dziecku. Sam tak miałem kiedyś, na poczatku byłem straasznie zły, Ale niedawo dzięki tej kasie zakupiłem PSP, w580i, k550i… I jeszcze mi troche zostało… Ale zboczyłem trochę z toru rozmowy. Czyli ogólnie: Telefon do 500zł może być. Drożej nie ma sensu.
Pozdro
Cwaniactwa?? Telefonem?? Co Ty w ogole mowisz? Masz dzieci czy tylko teoretyzujesz??
Moja corka w wieku 4 lat dostala pierwszy telefon. Byl to wyciagniety z „dolnej szuflady” jakis gracik ( nie pamietam nawet nazwy )Takie byly wymogi jednej z angielskich szkol. Po powrocie do Polski nie potrafilam ( ja, rzecz jasna ) obyc sie bez poczucia mozliwosci sprawdzenia gdzie w danym momencie jest moje dziecko. Telefon dla mnie to najlepsza rzecz jaka mogl stworzyc czlowiek.
To od rodzica zalezy w jaki sposob dziecko bedzie podchodzilo do posiadania telefonu. Dla mojej, juz teraz ponad 8 letniej corki telefon jest laczem z mama, kolezankami, a takze mozliwoscia komunikacji w jakichs trudnych dla niej momentach.
Wyobraz sobie, ze moja Ola poprosila mnie abym kupila jej jakis tani telefon aby innym dzieciom nie bylo przykro. Kuplam jej telefonik, ktory napewno nie zwroci niczyjej uwagi a juz na 1000% nikt nie powie, ze cwaniakuje…
P.S.
Nie opowiadaj o kryzysie. Owszem, sa trudnosci, ale kryzys nakrecaja ludzie, ktorzy chca aby inni mieli przekonanie o jego istnieniu. Czy dawniej nie bylo roznych krajowych czy miedzynarodowych problemow? Byly ( lata 60-70, 80, 90-97,ze nie wspomne o kartkach na niemal wszystko poza octem i kompotami w sloikach), ale te dzisiejsze sa naglasniane tylko po to aby odwrocic uwage ludzi od rzeczy, ktore w czyims mniemaniu powinny umkac ich wiedzy na ten temat.
Pozdr.
P.S. Rune mowi szczera prawde. Nie ma nic do rzeczy ile kosztuje prezent. Polacy maja bowiem dziwna przypadlosc: zastaw sie a postaw sie i dlatego kupia cokolwiek drogiego byle tylko bylo wiecej warte od prezentu „cioci Basi”. I nie jest wazne czy taki prezent ma w ogole sens.
Klad dla 8-latka, skuter o calkiem sporych osiagach… dlugo by mowic…
Komunia w Polsce? To tak naprawde impreza dla doroslych, wsrod ktorych blakaja sie dzieci. To swieto dziecka, w ktorym glowny bohater otrzymuje tylko prezenty wybrane wedlug gustow i zasobnosci portfela kupujacych a dziecko jest tylko powodem organizowania wielkich imprez, na ktore wiekszosci Polakow nie stac. I tyle dywagacji…
P.S.2- I tak, rozumiesz, moja Ola ma do szkoly telefonik, ktory nie bedzie powodowal w dzieciach zawisci a poza szkola uzywa dobrej jakosci SE. I nie mysl, ze jej go kupilam. Zaczela od slabszego SE i po uzbieraniu jakichs pieniedzy, wymieniajac na coraz lepszy,stopniowo doszla do modelu, ktorego samam bym sie nie powstydzila.
Goniu, z twojej wypowiedzi, wnioskuję że skoro w wieku 4 lat dziecko dostało telefon, w wieku 14 będzie to laptop za 3000 złoty a w wieku 18 samochód za 20 000? Gratuluję wychowania i rozpuszczania dziecka od młodego wieku. Nie wiesz jak zachowuje się twoja córka przy innych. Sugeruję również że masz jakieś nieprzyjemności dzieciństwa, skoro mówisz o Komunii jako imprezie dla dorosłych!
)) Nie wyobrażasz sobie życia tylko dlatego że twoje dziecko ma 8 lat i telefon? Kupcie sobie walkie-talkie, przecież w wieku 8 lat twoje dziecko nie jedzie na drugi koniec Polski tylko do sąsiadki. Nie zgadzam się z Tobą.
Mafia, rozsądny rodzic nie daje dziecku w tym wieku telefonu na wycieczkę. do 500 też za dużo, myślę że jakiś w200 powinen wystraczyć, w ostateczności. Ja swój pierwszy telefon dostałem w wieku 12 lat, i ciesze się z tego, i zobaczcie że w wieku 12 lat, potrafiłęm go zepsuć, dlatego też telefon za 500 złoty własnie 9 letnie dziecko może zepsuć. Nie możemy dzieciom dawać co się chcę, bo sobie w życiu nie poradzą i nie będa umiały wychować własne dzieci.
Ps.2 co do kryzysu, czasy z kartkami już minęy, a kryzys niestety w Polsce się nasila, i nie jest to nasza wina, w każdej chwili rodzic może stracić pracę i co, weźmie pożyczkę na telefon dla dziecka? bo chce? Nie każdy rodzic zarabia 2000 złoty czy 3000 czasami na rachunki idzie po 2000. Nie analizujesz sprawy rynku, tylko piszesz co wiesz z swojego doświadczenia.
dskoku-kiepski z Ciebie psycholog-teoretyk, a jako psycholog-praktyk stracilbys prace po 2 dniach.
Moja Mama byla fantastyczna osoba i ja wlasnie wiem jak powinno wygladac swieto komunijne. Przy uzyciu wlasnych sil moja Mama urzadzila ja wlasnie dla dzieci. To ja bylam najwazniejsza w tym dniu, to ja wlasnie do dzis pamietam smak pierwszego oplatka w zyciu, to ja do dzis pamietam bardzo drogi zegarek, na ktory patrzylam przez kila miesiecy idac na zajecia do szkoly muzycznej i ktory kupilam razem z Mama za pieniadze z komunii ( dolozyal mi troche do niego ) i to ja chcialabym moc sprawic takie swieto mojej Oli.
Wiem co to znaczy, gdy zamiast swieta dla dziecka robi sie impreze dla doroslych-widzialam to nieraz. I widzialam tez smutek w oczach dzieci patrzacych na doroslych, ktorzy cwaniakuja…
I znam tez osoby, ktore same majac kiepska komunie chca poprzez te niedobre wspomnienia mimowolnie uprzykrzyc ja innym. Nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom.
Ad vocem wychowania mojej corki-nie znasz mnie ani jej a oceniasz. Pewien madry filozof powiedzial: nie oceniaj abys sam nie zostal oceniony… dodal tez-nie wypowiadaj sie o rzeczach,o ktorych nie masz najmniejszego pojecia.
Nie wstydze sie wychowania mojej corki. Gdybys dokladnie przeczytal moja poprzednia wypowiedz to wiedzialbys choc w minimalnym stopniu dlaczego.
Niestety, jestes tak zacietrzewiony, ze nie dostrzegasz tego, co potrafi zobaczyc osmiolatek. Chcesz tylko pokazac, ze jestes gora w tej dyskusji.
Mi to odczucie do niczego nie jest potrzebne. Zbedne jest dla mnie poczucie zwyciestwa w dyskusji z Toba, gdyz najwaazniejsze to wychowac dziecko na DOBREGO CZLOWIEKA i mam nadzieje, ze mi sie to uda.
Najwyrazniej masz jakies ukryte problemy z samym soba, skoro potrafisz krytykowac nie znajac mnie ani nawet nie zglebiajac napisanego przeze mnie powyzej tekstu. Jestes jak ksiadz, ktory mowi o rodzinie i powinnosciach wzgledem niej, ale nie ma o tym bladego pojecia.
Zycze Ci, abys kiedys byl w stanie zrozumiec to o czym napisalam w poprzedniej oraz tej wypowiedzi. Gdy to ogarniesz staniesz sie byc moze wartosciowym partnerem do dalszej dysusji, na dzien dzisiejszy bowiem nie widze powodu, aby dalej ja z Toba kontynuowac.
Pozdr.
P.S. A czy dawniej rodzic nie mogl stracic pracy? Czy dawniej nie bylo bezrobocia?
O moich doswiadczeniach nie masz bladego pojecia i tak juz zostanie. Nie zaslugujesz bowiem na to, abym miala ochote podzielic sie z Toba najmniejsza wartosciowa informacja.
Nie rozumiem, że tak chamsko powiem, co nas obchodzi twoje życie? Pojawiłaś się i rozmowa zaczyna schodzić i zagłębiać się na jednym na TOBIE i twoim życiu. Opisujesz jaka to nie jesteś dobra, ile to nie wiesz, i co to nie przekażesz swojemu dziecku. Okej, masz racje, nie znam ani Ciebie ani twojego dziecka, z tego co mówisz jesteś fajna i wg, dbasz o córkę, ale w Polsce jest takich osób może z 30-40%. I to chyba nawet za dużo podałem. Otóż nie nie, nie jestem jak ksiądz, wychowujesz swoje dziecko, tak aby miało wszystko co chce. Masz też racje w tym, że właśnie nie którzy tak robią komunie pijąc vódkę i dziecko siedzi i sie patrzy, ale to już ich wina, a nie nasza, z tym nic już nie można zrobić. Przejdę już do sedna tematu, ponieważ Gonia za dużo opowiada o swoim życiu i nie ma żadnego sensu słuchać co to Ty nie jesteś i co to od mamy nie dostałaś. Komórka na komunie to jednak są plusy i minusy, jedni będa to chwalić (np. Gonia, Rune), a inni będą to negować (ja, dawid) i każdy ma tu rację. Tyle że jest jeden problem, telefon do otwarta brama i do komunikacji z rodzicami i to rożnego rodzaju loterii, sex telefonów, bądź też do pobicia. I tu właśnie zależy, jaki to telefon dostaniemy i jak będziemy z niego korzystać a realia są takie że kupimy jak najlepszy telefon aby dziecko było zadowolone a czy ono będzie umiało z tego korzystać? To już zależy od dziecka i od rodzica. Nadal uważam że telefon to zły pomysł na TEN wiek.
ps. Dawniej ludzie mieli więcej pracy, bezrobocie w czasach kartek było wręcz minimalne, ale Gonia chce być najmądrzejsza i najchętniej to by kupiła nam wszystkim drogie telefoniki
Może i nie zasługuje na twoje kazania, ale z pewnością nie chce mi sie ich czytać.
Na to odpowiem, gdyz wreszcie napisales cos sensownego. Mianowicie uznales, ze kazdy ma prawo miec swoje zdanie.
to co napisalam o swojej rodzinie. Cala ta opowiesc byla sprowokowana Twoja wypowiedzia, wiec nie neguj samego siebie. Chciales odpowiedzi i ja dostales.
Ciesze sie, ze przeczytales, mimo strasznych katuszy
Nadal uwazam, ze nie ma znaczenia w jakim wieku dziecko dostaje dobry telefon, ale to jakie ma podejscie do jego posiadania.
Mozna bowiem miec 5 lat i stonowane podejscie do posiadania, a mozna miec i 35 lat i nadal byc zadufanym w sobie dzieckiem emo.
Pozdr.
Ty chyba slabo znasz historie Polski… Przelomy lat 60, 70, 80 oraz 90 to najtrudniejszy czas dla pracujacych. Nie bede tu zbyt duzo pisac, gdyz znowu uznasz, ze gledze bez sensu-tym razem o Polsce
. Jesli znajdziesz troszke czasu i ochoty to sie zapoznaj z materialami na ten temat.
Odpowiadać wcale nie musisz, dla mnie jesteś zbędna w tej dyskusji, tracę tylko czas. Jest to bardzo ważne w jakim wieku dziecko dostanie telefon, ale widzę że Tobie się nie a tego wytłumaczyć bo stoisz tylko na swoim zdaniu, ale cóż, nie mój problem że masz problemy z głową.
Nie nie nie, ponieważ 5 letnie dziecko dostaje prezent od rodziców, a 35 latek sam sobie na to zarobi, i się czegoś nauczy, a 5 latek… I czy Ty wiesz co to znaczy emo? Bo dowaliłaś z tym emo, z 5 minut się śmiałem
Ps. tak się składa, że parę godzin wcześniej analizowałem dane bezrobocie w Polsce od lat 90-tych do 2009 roku
)) Także więc, Ty się raczej do edukuj, bo jest Ci jak widać, bardzo potrzebne.
hehehe… Wedlug Ciebie mam problemy z glowa? hehehe… Rozumiem, ze jestes specjalista w tej dziedzinie. Psychiatra klinicznym z co najmniej II stopniem specjalizacji polaczonym z psychologia stosowana i 20-letnim stazem, skoro potrafisz to stwierdzic jedynie za posrednictem internetu. hehhe…
Ty takze obstajesz przy swoim zdaniu. Ja tego nie krytykuje, bo w przeciwienstwie do Ciebie szanuje prawo do posiadania wlasnej opinii. Ciekawe tylko, co masz na jej poparcie?
Ja mam kilkadziesiat dzieci i badania na temat wplywu posiadania przez kilkuletnie dzieci drogich przedmiotow.
Znowu chcesz by Twoje zdanie bylo najwazniejsze. Nie potrafisz przyjac konstruktywnej krytyki i tylko usilujesz sie odszczekac… To naprawde zabawne
.
Hehehe…
Analizowales bezrobocie? Mam rozumiec, ze posiadasz szeroko zakrojone badania dot. bezrobocia w drugiej polowie XX wieku? hehehe To jakies kiepskie materialy miales.
Ja pisalam na ten temat prace, ale nie bede Ci o tym mowic ani tlumaczyc skoro juz konfabulujesz na wlasny uzytek historie Polski.
Mowiac o emo mialam na mysli osobowosc, a nie muzyke czy styl, ale jak widac ponownie wykazujesz brak empatii ( zanim wybuchniesz smiechem niezrozumienia tlumacze, ze mowie tu o wylacznie o aspekcie poznawczym ).
Ciekawa kwestia: wedlug Ciebie jestem zbedna w dyskusji… czyzbys mial zamiar prowadzic monolog? Tylko male „ale”- nie bedzie to juz dyskusja…
hehehe…
Pozdr.
W związku z tym iż pewien PAN administrator skasował moją wypowiedź, nie ośmielę się aby napisać ją jeszcze raz, tym razem WZBOGACE ją o kilka słów które zabolą administrację. Dlaczego? Bo będzie to prawda
) Przecież na tym polega dyskusja, na odszczekiwaniu, więc nie rozumiem o co Ci chodzi
Analizowałem bezrobocie, powiedz mi, po cóż mi szeroko zakrojone jakieś badania czy coś, mi wystarczą LICZBY. Pisałaś prace (po raz 2gi w mojej wypowiedzi zaznaczam że gadasz o swoim życiu). Osobowość emo.. mam rozumieć że 35 latek (pozwolę sobie przytoczyć tutaj cytat z wikipedi: (wyjęte z tekstu o osobowości emo) : „wrażliwą, nieśmiałą, zamkniętą w sobie, ponurą i cichą[7]. Ktoś przygnębiony i ze złamanym sercem jest czasami opisywany jako emo. Muzyka i poezja emo zawiera wiele odniesień do nieodwzajemnionej miłości i problemów emocjonalnych w związkach. „. Ale Nie, Pani Gonia wie lepiej
)

Zacznę od tego że do Goni nie trafia to że piszę coś do niej a ona to olewa, i nada prawi mi swoje kazania których wg. nie chce słuchać, i czym jej wspomniałem ale NIE, stawiam na swoim do bólu! Nie stwierdzam twoich problemów z głową za pomocą internetu, a twoich wypowiedzi i tego jak `myślisz`. O to chodzi w dyskusji aby nie odstawać od swojego zdania i przedstawić argumenty które powalą przeciwnika (że się tak wojennie wyrażę). Już ci podałem kilka przykładów co do jej poparcia, nie mam zamiaru podawać więcej, masz je wyżej. Super że masz kilkadziesiąt dzieci (czytelnicy zauważcie po raz który mówi o swoim życiu
Jedziemy dalej, co do administracji, skoro dyskusja to i wolność słowa, nie złamałem regulaminu, ale powiedziałem czystą prawdę o administracji, i o Goni, no cóż, posty zostały skasowane, kolejne posty mówiące o tym iż administracja mnie olewa, były skasowane przez SPAM. Też fajnie
Powiem Wam drodzy czytelnicy, nie udzielajcie się tutaj, bo Wasze posty zostaną skasowane bo albo to SPAM albo prawda
Ps. Goniu, nie tylko Ty istniejesz, mogę dyskutować z kimś innym, świat nie kręci się wokół Ciebie.
„Gadam” o swoim zyciu-przytaczam konkretne argumenty
hehehe
Emo-poczytaj opracowania psychologii spolecznej. Wikipedia to niewiele…
Badania-wiarygodne argumenty.
Chyba calosc zbyt trudna do ogarniecia dla Ciebie…
Nie obrzuce Cie blotem jak Ty mnie i Administracje, bo nie chce sie tak osmieszac jak Ty…
Administracja prosila mnie, abym dala spokoj z pusta dyskusja z Toba, wiec to zrobie. Szanuje tych ludzi za ich prace na Blogu.
hehe zycze powodzenia…
P.S. Na marginesie: usuwa sie tylko te wpisy, ktore zawieraja w sobie obrazliwe epitety lub slowa ogolnie uznane za wulgarne..
ależ mi to konkretny argument – ze swojego życia

lepszego znaleźć nie mogłaś, bingo po prostu.
Niestety nie mam dostępu do tego typu rzeczy, sugeruję się tym co czytają miliony polaków i co było pisane przez wielu polaków, mozliwe że przez psychologa, wikipedia to nie wszystko? badania też
Nie ogarniam mówisz? Możliwe, możliwe, nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego, jestem tylko człowiekiem, no ale Ty to cyborg i ideał chodzący, rozumiem.
Widocznie mam ku temu powody aby nie które osoby obrzucić błotem za chamstwo, kłamstwo i bezczelność. Może i sam tak jestem, ale nie kłamie osób dla których tworzę serwis.
Dajesz sobie spokój? Jeeeest, chyba zacznę lubić administracje, widzę że Tylko jej się słuchasz. grozili Ci czymś czy co?
nie chcę twoich życzeń powodzenia.
Ps. Jeśli nie wiesz jak było, nie wypowiadaj się na ten temat.
Widzę, że dyskusja przerodziła się w prawdziwą batalię i trochę odbiegła od tematu.
Podsumowując:
Każda osoba, która się wypowiedziała tutaj ma w pewnym stopniu rację. Telefon na komunię… to wszystko zależy od wychowania dziecka i od postawy rodzica. Jeśli dzieciak ma dostać telefon na komunie, to przede wszystkim powinien szanować przedmioty. Kiedyś na I komunie marzeniem każdego było dostać rower/zegarek. Teraz zamiast roweru jest skuter bądź quad. Jedni powiedzą: „Technika idzie do przodu…”, a dla mnie to głupota. Teraz mało które dziecko potrafi poszanować prezent… Temat rzeka, można się o to spierać bez końca.
A dla zainteresowanych:
http://dziecko.onet.pl/25918,0,11,prezenty_komunijne,1,artykul.html
Pozdr.
Dla jeszcze bardziej zainteresowanych:
http://zakupy.onet.pl/pierwszakomunia.html
Jak widac prezentowane telefony spokojnie mieszcza sie w skali „prezenty na komunie”…
Pozdr.
mam tylko jedno pytanie patrzę na kolegów ze szkoły i mi po prostu jest ich żal dostałem 1000zł na komunię a inni dostali po 3000, 5000 a nawet 10 000zł a i tak żadko który ma psp albo coś innego jestem jednym z biedniejszych w klasie, telefon dostałem w wieku trzech lat, mam laptopa za 16 000zł i wymieniam telefon co 0,5 roku, ale nie używam tego do grania i szpanowania, a do szkoły biorę mojego starego alcatela dlatego żeby nie szpanować (robię to z własnej woli)
ps. mam 12 lat
pytanie jak myślicie czy nie powinno się kupić czegoś dziecku i jak mu to ukradną lub zepsują to nie kupować mu tego kolejny raz / naprawiać tylko uczyć je samoodpowiedzialności ?
według mnie nie kupuj taki telefon dla dziecka!!! jest za drogi… dla dzieci jest dobry tańszy telefon też…
moim zdaniem Se jest dobrym prezentem np. na urodziny, ale nie na komunię.
T.I.R czy mógłbyś/mogłabyś uzasadnić a raczej rozwinąć swoją wypowiedź?
tzw.z jakiego powodu nie powinno się kupować dziecku telefonu